Przejdź do treści

Jura wiosną

Kwiecień i maj na Jurze: błoto w dolinie, kleszcze, majówka przy zamku

Wiosna na Jurze zaczyna się błotem, nie kwitnącą pocztówką. Kwiecień w dolinie jest mokry dłużej niż na dziedzińcu zamku. Majówka zapełnia parkingi tak samo jak lipiec, tylko trawa jest wyższa i kleszcze już pracują. Między tymi dwoma obrazami jest kilka tygodni, w które da się iść bez kolejki i bez brodzenia.

Kiedy jechać

Najspokojniej bywa w tygodniu, od połowy kwietnia do długiego weekendu majowego, i potem znowu w drugiej połowie maja, gdy szkolne wycieczki już odpuszczają, a wakacje jeszcze nie ruszyły. Sobota majówki przy Zamku Ogrodzieniec wygląda jak sezon. Przyjedź w piątek rano albo zostań w dolinie pod Krakowem, gdzie ludzi jest dużo, ale nie ma jednej kasy, przez którą muszą przejść wszyscy.

Kwiecień rano bywa przymrozkiem na skale i plusem w aucie. Warstwa, którą zdejmiesz w południe, jest potrzebna. Czerwiec to już prawie lato: dzień długi, parking pełny, komary w lesie. Osobny tekst o upale: Jura latem.

Skały w Dolinie Będkowskiej

Zdjęcie: Dolina Będkowska, fot. Jerzy Opioła, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons.

Doliny pod Krakowem

Z Krakowa wiosna układa się na południu, nie na Ogrodzieńcu. Dolina Będkowska przy Będkowicach jest zielona, a dno trzyma błoto tydzień dłużej niż asfalt. But z bieżnikiem. Białe sneakersy kończą się na pierwszej łące.

Dolina Kobylańska jest jeszcze bliżej Zabierzowa. W ładną niedzielę maja ścieżka w dnie robi się wąska od ludzi, którzy mają dwie godziny. Wyjdź rano albo zostań przy pierwszych skałach. Obie doliny są poza Ojcowskim Parkiem Narodowym. Pies na smyczy tu wchodzi. W parku nie. Jura z psem.

Jaskinia Wierzchowska we Wierzchowiu jest dobrym ranem, bo w środku nie zależy ci na liściach. Grupa, przewodnik, około 50 minut. Sprawdź godzinę na stronie obiektu, zanim wyjedziesz z miasta. Po wyjściu dolina, nie trzeci zamek. Plan z Krakowa: Jura z Krakowa.

Ojców zostaw, gdy doliny już zjadły nogi. Brama Krakowska jest krótka. Łokietek to osobna kasa. Nie dokładaj obu "przy okazji" i jeszcze Pieskowej Skały, jeśli macie wrócić na kolację.

Północ i drewno

Z Katowic i z Zawiercia naturalny jest Podzamcze. Góra Birów stoi naprzeciw kamiennego zamku. Palisada, brama, osobna kasa. W maju trawa na stoku jest wysoka. Tłok zaczyna się w długi weekend, nie w środę. Najpierw Birów, potem zamek, zanim autokary zejdą na parking.

Góra Birów, palisada naprzeciw Ogrodzieńca

Zdjęcie: Góra Birów, fot. AvantaR, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons.

Skały Rzędkowickie w maju są przyjemne, dopóki nie trafisz na majówkę i pełen postój przy Leśnej. Zostań na ścieżce pod Wysoką, jeśli nie masz liny. Góra Zborów i Jaskinia Głęboka są obok, w Podlesicach, nie przy Złotym Potoku. Otwór jest w rezerwacie. Bez kasy, bez światła, z błotem przy skale.

Las na północy

Sokole Góry pod Olsztynem w maju są świeże i komarze przy dole bywają gorsze niż widok. Środek na komary, kurtka, którą zdejmiesz na polanie. Zamek w mieście i rezerwat to dwa punkty, nie jeden spacer z rynku. Ostrężnik przy Złotym Potoku jest dalej: mur w drzewach, mapa offline, bez karczmy przy bramce.

Z Częstochowy ten układ jest logiczny. Z Krakowa już nie "po drodze". Jura z Częstochowy, Jura z Katowic.

Kleszcze i błoto

Od kwietnia sprawdzaj nogi po zejściu, nie w poniedziałek. Dolina, skraj łąki i las przy Ostrężniku dają ich więcej niż dziedziniec Ogrodzieńca. Długie spodnie wygrywają z krótkimi, nawet gdy w południe jest ciepło.

Po deszczu nie schodź na skrót przez pole. W kwietniu to rów. Zostań na szlaku. Jura gdy pada. Wapień na murze ślizga tak samo wiosną jak jesienią. Różnica jest taka, że dzień jest dłuższy i łatwiej się zagapić.

Jedzenie po zejściu

W dolinie pod Krakowem wody nie kupisz przy skale. Weź ją z miasta. Jak jedziesz dalej do Ojcowa: restauracje w Ojcowie.

W Olsztynie, po zamku albo po Sokole Górach, są lokale z adresem: Zajazd u Hermanów, Spichlerz, Pod Zamkiem. W Olkuszu, przed pustynią albo po niej: GWAREK i Cynamon. Cynamon w OSM ma weekend jako zamknięty. Sprawdź stronę, zanim obiecasz sobie obiad w niedzielę. W Zawierciu: Bistro Mojego Brata i Chicago. Godzin nigdzie nie przepisuję.

Gdzie spać

Jak zostajesz, nie wracaj do miasta tylko po to, żeby rano stać w tym samym dojeździe. Przy północy: Na Jurajskim Szlaku i Noclegi Skałka w Olsztynie, Hotel Zawiercie i Villa Verde w Zawierciu. Przy Olkuszu: Victoria i schronisko. Pod zamkiem nadal wygrywa Podzamcze, jeśli celem jest tylko Ogrodzieniec. Gdzie spać przy zamku.

Z dzieckiem i we dwoje

Z dzieckiem jeden motyw: albo dolina i krótki zamek, albo Birów i Ogrodzieniec. Dwa końce Jury w jeden wiosenny dzień kończą się autem, nie skałą. Jura z dzieckiem.

We dwoje dolina albo las wygrywają z kolejką do kasy, jeśli oboje lubicie iść. Jura we dwoje. Wierzchowska jest lepsza niż trzeci dziedziniec, pod warunkiem że nikt z was nie boi się ciasnoty. Uprzedź przed bramką, nie w przesmyku.

Film

Poniższy film pokazuje Dolinę Prądnika i park. To nie jest relacja wiosenna minuta po minucie. Widać na nim układ skał, który w kwietniu i w maju wygląda podobnie, tylko z większą ilością błota na ścieżce.

Dwa dni

Dzień pierwszy z Krakowa: Wierzchowska albo Będkowska, noc w Ojcowie, jeśli macie rezerwację. Dzień drugi: druga dolina albo Brama i krótki spacer, bez Ogrodzieńca. Dzień pierwszy z Katowic: Podzamcze, Birów i zamek, noc w Zawierciu albo w Podzamczu. Dzień drugi: Rzędkowice albo Zborów, nie Ojców.

Bez auta wiosna jest możliwa na jednym odcinku, nie na pętli "przy okazji". Ostatni kurs sprawdzasz rano. Jura bez samochodu. Rowerem do wsi dojedziesz, w skały i tak wchodzisz pieszo. Jura rowerem.

Co sprawdzić rano

Godziny kas, czy grupa w Wierzchowskiej wchodzi, czy po deszczu parking w dolinie nie jest kałużą. Cen nie podajemy. Majówka potrafi zapełnić Podzamcze przed dziesiątą. Wtedy las i dolina są uczciwsze niż stanie w kolejce po bilet, który i tak kupisz, ale już bez ochoty na drugie wzgórze.

Polecane miejsca