Dolina Kobylańska
Kobylany, woj. małopolskie

fot. Jerzy Opioła / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0
Praktyczne informacje
- Lokalizacja
- Kobylany, woj. małopolskie
- Parking
- Przy tablicy w dolinie, bez blokowania drogi do pól
- Czas zwiedzania
- jedna do dwóch godzin przy pierwszym razie
- Bilety
- Bezpłatny
- Dla dzieci
- Tak
- Z psem
- Na smyczy
- Dostępność
- Wąskie dno doliny, śliskie kamienie po deszczu
Dolina Kobylańska leży w Kobylanach, gmina Zabierzów, na południe od Doliny Będkowskiej. Z Krakowa jest tu jeszcze bliżej niż do Ojcowa. Dnem idzie się między wapiennymi ścianami. Na skałach są drogi wspinaczkowe. Dla kogoś bez liny to spacer, nie kurs skałkowy.
Wejście
Punkt orientacyjny przy szlaku jest w OSM jako tablica w dolinie, przy drodze Turystycznej. Stąd schodzi się w skały. Nie myl tej doliny z Bramą Krakowską. Brama jest w parku narodowym, Kobylany są poza nim. Inny parking, inny regulamin, inny tłok.
Buty z bieżnikiem. Woda. Po deszczu kamienie w dnie są śliskie, a trawa na zboczu mokra. Jura gdy pada. Długości pętli nie podaję, bo wariantów jest kilka i nie mierzyłem ich od nowa. Na pierwszy raz zejdź do głównych ścian i wróć tą samą drogą, zanim zaczniesz kombinować grzbiet.
Wspinacze i spacerowicze
Pod skałami bywa stanowisko. Nie siadaj na linie i nie wchodź w lot. Zdjęcie skały zrobisz z ścieżki. Nazw dróg i wycen tu nie ma. Przewodniki wspinaczkowe są od tego, ten opis nie.
Z dziećmi zostań na dole. Skała nie jest placem zabaw, nawet gdy wygląda na niską. Jura z dzieckiem. Pies na smyczy. To nie jest środek Ojcowskiego Parku Narodowego, gdzie psa nie wprowadzamy. Jura z psem.
Co dokładać
Kobylany i Będkowice to para na jeden dzień z Krakowa. Jaskinia Wierzchowska dokłada się rano, jeśli zdążysz na grupę. Pieskowa Skała tylko wtedy, gdy dolina nie zjadła popołudnia. Podzamcze odpuść. Jura z Krakowa.
Jedzenie
W dolinie nie mam lokalu z adresem, który mógłbym tu wpisać bez zgadywania godzin. Wodę i coś do jedzenia weź z Krakowa. Jeśli jedziesz dalej do Ojcowa: restauracje.
Pora roku
Kwiecień bywa błotnisty i pusty. Majówka już nie. Jura wiosną. W lipcu skały nagrzewają się szybko, a parking przy dolinkach pod Krakowem puchnie przed południem. Jura latem. Jesienią dzień kończy się, zanim wrócisz grzbietem. Schodź wcześniej. Jura jesienią. Zimą cień w dolinie trzyma lód dłużej niż słońce na łące. Jura zimą.
Parking i powrót
Zostaw auto tam, gdzie stoi tablica i gdzie nie blokujesz wąskiej drogi do pól. W niedzielę sezonu przyjedź rano albo pogódź się ze spacerem od dalszego miejsca.
Tłok pod Krakowem
W ładną niedzielę Kobylany zapełniają się ludźmi, którzy mają dwie godziny, nie cały dzień. To nadal da się iść, tylko ścieżka w dnie jest węższa, niż wygląda na zdjęciu bez ludzi. Wyjdź rano albo zostań przy pierwszych skałach i zawróć, zamiast przepychać się do końca "bo już jesteśmy".
Nie blokuj drogi do pól. Rolnik, który tędy jedzie traktorem, ma pierwszeństwo przed twoim kadrem. Śmieci zabierz. Dolina wygląda dziko i jest tuż przy wsi, więc każdy papierek widać.
We dwoje to dobry krótki wyjazd z miasta, bez noclegu, jeśli wracacie na kolację do Krakowa. Jura we dwoje. Z noclegiem sensowniej spać przy Ojcowie i rano wybrać albo Kobylany, albo park, nie oba na siłę. Noclegi. Rowerem z Krakowa dojazd jest realny dla kogoś, kto jeździ, a nie dla kogoś, kto pierwszy raz wsiada na szutrze. Jura rowerem.
W trawie przy dnie są kleszcze od wiosny do jesieni. Po deszczu dno jest błotem, w lipcu ściana grzeje. Sprawdź prognozę rano. Jak burza siada na grzbiecie, zejdź w dół i do auta. Nie przeczekuj jej pod samotną skałą.
Kobylany i Będkowice obok siebie
Obie doliny leżą blisko Krakowa i obie są poza parkiem narodowym. Różnica praktyczna: Kobylany są jeszcze bliżej Zabierzowa, a ścieżka w dnie szybciej robi się wąska, gdy przychodzą ludzie na dwie godziny. Będkowska jest dłuższa i częściej "główna" w planie dnia. Jak macie jedno popołudnie, wybierzcie jedną. Druga zostaje na kolejną niedzielę.
Punkt na mapie, którego tu używamy, to tablica przy drodze Turystycznej w Kobylanach, gmina Zabierzów, okolice 50.150, 19.762. To nie jest środek każdej ściany. Od tablicy schodzi się w skały. Nie wjeżdżaj nawigacją "w dolinę" przez czyjeś podwórko.
Zdjęcie w nagłówku: ściany nad doliną, fot. Jerzy Opioła, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons.jpg). Kadr jest pusty. W sezonie pod skałą stoją plecaki. Zostaw przejście.
Jeśli zostajecie na noc
Kolacja w Krakowie jest realna po krótkiej dolinie. Jak chcecie zostać, śpijcie przy Ojcowie, nie szukajcie hotelu w Kobylanach na tej stronie, bo go tu nie mam. Rano wybieracie albo drugą dolinę, albo Jaskinię Wierzchowską, jeśli grupa wchodzi. Nie dokładajcie Ogrodzieńca. To już inny wyjazd, z innym parkowaniem i inną godziną powrotu.
W maju trawa jest wysoka, a kleszcze zaczynają sezon wcześniej niż tłum na zamku. Sprawdź nogawki po powrocie do auta, nie dopiero w domu. W lipcu ten sam dół bywa duszny, więc woda z Krakowa, nie "kupimy po drodze", bo po drodze bywa tylko tablica. Jak burza zbiera się nad grzbietem, schodźcie od razu. Samotna skała nie jest schronieniem.
Mapa: mapa. Chodzenie szerzej: Jura pieszo.
Najczęściej zadawane pytania
Dolina Kobylańska leży w miejscowości Kobylany, woj. małopolskie.
Na spokojne zwiedzanie wystarczy zwykle jedna do dwóch godzin przy pierwszym razie.
Tak. Weź wygodne buty i wodę, a przy krawędziach trzymaj dzieci blisko.
Może Cię również zainteresować
Co zobaczyć w pobliżu

Dolina Będkowska
PrzyrodaBędkowice
Dolina jurajska przy Będkowicach, bliżej Krakowa niż Ojcowa. Spacer między skałami, poza parkiem narodowym.

Jaskinia Wierzchowska Górna
JaskiniaWierzchowie
Jaskinia we Wierzchowiu, w Dolinie Kluczwody. Zwiedzanie tylko z przewodnikiem, poza Ojcowskim Parkiem Narodowym.

Brama Krakowska
SkałaOjców
Wapienna brama skalna przy drodze przez Ojcowski Park Narodowy, od strony Krakowa.