Przejdź do treści

Jura zimą

Zimowy wyjazd na Jurę: oblodzenie, krótszy dzień, które zamki zostają sensowne

Jura zimą to krótszy dzień, mniej otwartych kas i realne ryzyko oblodzenia na wapieniu. Nadal da się tu przyjechać, jeśli skrócisz plan z lipca i nie udajesz, że skała zachowuje się jak chodnik.

Co zostaje sensowne

Krótka wizyta przy Zamku Ogrodzieniec poza szczytem świątecznym bywa spokojniejsza niż w lipcu. Murów jest dużo, wiatr na górze jest mocniejszy niż na parkingu w Podzamczu, a dzień kończy się wcześnie. Wejdź, obejdź dziedziniec, zejdź zanim zrobi się szaro. To lepszy zimowy plan niż „cały szlak”.

Zamek Mirów i Zamek Bobolice też da się zobaczyć, jeśli pod nogami nie ma lodu. Między nimi jest odcinek skał. Latem to przyjemny spacer. Zimą, po marznącym deszczu, to miejsce, w którym ludzie skręcają kostki. Jeśli rano jest gołoledź, zostań przy jednym zamku z utwardzonym dojściem i nie łącz pary na siłę.

Pieskowa Skała ma część zwiedzania pod dachem. W grudniu i styczniu to często najrozsądniejszy punkt dnia, bo możesz wejść do środka, gdy na zewnątrz wieje. Maczuga Herkulesa jest obok i zajmuje chwilę. Nie rób z niej osobnej wyprawy, jeśli droga jest już śliska.

Zamek Ogrodzieniec zimą w kadrze, ruiny na skale

Zdjęcie: ruiny w Podzamczu, fot. Damian Zieziula, CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons.JPG).

Czego nie kopiować z lata

Góra Zborów i eksponowane skałki koło Kroczyc przy oblodzeniu tracą sens. To teren wspinaczkowy i spacerowy, nie stok narciarski. Raczki pomagają na ubitym śniegu. Na szklistym wapieniu pomagają mniej, niż ludziom się wydaje. Jeśli wahasz się rano, odpuść skałki i zostań przy zamku albo w dolinie.

Pustynia Błędowska zimą jest wietrzna. Piasek przemarza, widok jest szeroki, a godzina na otwartej przestrzeni wystarczy. Dziecko, które marznie, nie doceni „surowego krajobrazu”. Olkusz jest bazą dojazdu, nie miejscem, w którym warto spędzić całe mroźne popołudnie na piachu.

Dolina Prądnika w Ojcowskim Parku Narodowym bywa piękna, gdy leży świeży śnieg, i nieprzyjemna, gdy śnieg stopnieje i zamarznie na ścieżce. Dolina trzyma cień. To, co na parkingu wygląda na odwilż, w wąwozie bywa lodem. Pętla Ogrodzieniec skracaj bez żalu. Zimą nikt nie sprawdza, czy domknąłeś kółko.

Godziny, kasy i gastronomia

Zimą część kas, parkingów i barów przy zamkach działa krócej albo w ogóle stoi. Nie podajemy tu godzin ani cen. Zmieniają się z sezonu na sezon i z tygodnia na tydzień w okolicy świąt. Sprawdź stronę obiektu w dniu wyjazdu. Załóż wcześniejszy powrót. W grudniu ciemno robi się koło szesnastej. Zejście z murów po ciemku, z latarką w telefonie, jest złym zakończeniem dnia.

W Podzamczu zimą bywa pusto w środku tygodnia i gęsto między świętami a Nowym Rokiem oraz w ferie, gdy dopisze słońce. Jeśli jedziesz 27 grudnia, nie licz na pusty dziedziniec tylko dlatego, że „przecież zima”.

Sprzęt, który naprawdę się przydaje

Buty z bieżnikiem. Nakładki antypoślizgowe, gdy zapowiadają lód, a nie „na wszelki wypadek w lipcu”. Ciepła warstwa, którą zdejmiesz w aucie, czapka, rękawice. Na murach wiatr jest inny niż w kabinie. Rękawice, w których da się obsłużyć telefon, przydają się przy mapie. Termos z czymś ciepłym ratuje postój na parkingu lepiej niż kolejna cienka bluza.

Latarka albo czołówka, jeśli istnieje ryzyko, że zejdziesz o zmierzchu. Powerbank, bo mróz zjada baterię szybciej niż aplikacja mapy. Nie potrzebujesz raków lodowcowych. Potrzebujesz decyzji, że dany odcinek dziś odpada.

Dojazd zimą

Samochód upraszcza ucieczkę, gdy pogoda siądzie w południe. Opony zimowe to nie ozdoba. Drogi lokalne między wsiami bywają gorzej odśnieżone niż DK i S1. Bez auta sprawdzaj rozkłady szczególnie dokładnie: Jura bez samochodu. Autobus, który latem dowozi pod zamek, zimą może jeździć rzadziej. Nie zakładaj powrotu „jakimś kursem po szesnastej”, dopóki nie zobaczysz go w rozkładzie.

Oś Zawiercie - Podlesice przy gołoledzi traktuj ostrożnie. Rower zimą na szutrze zostaw ludziom, którzy wiedzą, co robią. Dla reszty lepszy jest krótki spacer: Jura pieszo, nie forsowny Szlak Orlich Gniazd rowerem. Kontekst rowerowy: Jura rowerem.

Z Krakowa zimą naturalny jest Ojców i Pieskowa Skała, bo dojazd jest krótszy i masz dach nad częścią zwiedzania. Z Katowic i z Częstochowy bliżej na północne zamki, ale tylko przy dobrej nawierzchni. Osobne plany: Jura z Krakowa, Jura z Katowic, Jura z Częstochowy.

Ferie i święta

Ferie w województwie śląskim i małopolskim nie zawsze wypadają w tym samym tygodniu. To ma znaczenie, jeśli liczysz na spokój: jeden tydzień jest pusty, drugi pełen rodzin z sanek, których na Jurze i tak prawie nie użyjesz. Jura nie jest górskim kurortem. Nie ma tu infrastruktury jak w Beskidach. Jest zamek, skała i droga. Dziecku, które chce zjeżdżalni, będzie tu nudno. Dziecku, które lubi ruiny i krótki śnieg, może być dobrze, jeśli nie przeciągniesz dnia.

Między Bożym Narodzeniem a sylwestrem hotele przy zamkach potrafią być zajęte mimo zimy. Poziom 511 w Podzamczu, Gościniec Pod Lilijką i Hotel Zamek Bobolice warto sprawdzić wcześniej, nie w wigilię. Zestawienie: gdzie spać przy zamku. Lista: noclegi.

Rodzina i pies

Z dziećmi trzymaj się krótkich, stabilnych odcinków i jednego punktu programu. Dwa zamki plus pustynia w mroźny dzień kończą się płaczem, nie wspomnieniem. Jura z dzieckiem. Z psem uważaj na sól drogową i na zimno łap. Nie każdy obiekt wpuszcza zwierzęta, a park narodowy ma osobne zasady. Jura z psem.

Weekendowy szkielet, skrócony do zimy, jest w tekście Jura na weekend. Jesień, zanim przyjdzie lód, opisuje Jura jesienią.

Film

Poniższy film pokazuje Zamek Ogrodzieniec i układ ruin. To nie jest relacja zimowa. Warto go obejrzeć przed wyjazdem, żeby wiedzieć, ile jest dziedzińców i schodów, a nie po to, żeby ocenić, czy w styczniu będzie śnieg.

Jeden dzień zimą

Wybierz jedną bazę. Albo Ojców i Pieskowa Skała, albo Ogrodzieniec i sam zamek, z ewentualnym zjazdem do Zawiercia na obiad, jeśli na skałach jest lód. Nie próbuj „zrobić Orlich Gniazd” między wschodem a zachodem w grudniu. Światła braknie w połowie listy, a ostatni zamek zobaczysz z parkingu, w ciemności, zły na siebie.

Jeśli nocujesz, drugi dzień zostaw na zapas pogody. Odwilż rano i mróz po południu zmieniają ten sam szlak w dwa różne miejsca. Lepiej mieć plan B w postaci zamku z kasą niż drugi wąwóz „bo na mapie jest blisko”.

Lista miejsc, od których warto zacząć: atrakcje, zamki, trasy, miejscowości. Przed wyjazdem otwórz mapę i skreśl połowę punktów. Zimą ta połowa i tak by odpadła.

Polecane miejsca