Przejdź do treści

Jaskinia Wierzchowska Górna

Wierzchowie, woj. małopolskie

Otwór Jaskini Wierzchowskiej Górnej

fot. Aneta Pawska / Wikimedia Commons · CC BY 3.0

Praktyczne informacje

Lokalizacja
Wierzchowie, woj. małopolskie
Parking
Parking przy jaskini, około kilometra od drogi krajowej 94
Czas zwiedzania
około 50 minut pod ziemią, plus dojście
Bilety
Płatny wstęp, cena wymaga weryfikacji
Godziny otwarcia
Wymaga weryfikacji na stronie obiektu
Dla dzieci
Tak
Z psem
Nie
Dostępność
Schody, wilgotny spąg, tylko z grupą i przewodnikiem

Jaskinia Wierzchowska Górna leży we wsi Wierzchowie, gmina Wielka Wieś, w górnej części Doliny Kluczwody. To nie jest Jaskinia Łokietka w Ojcowskim Parku Narodowym. Do parku jest stąd kawałek na wschód, przez Będkowice albo Ojców. Wejście jest około kilometra od drogi krajowej 94.

Długość jaskini to 975 metrów, deniwelacja 25 metrów. Trasa dla zwiedzających ma około 700 metrów i zajmuje koło 50 minut. Idzie się wyłącznie z przewodnikiem, po oświetlonym ciągu. Biletów i godzin nie przepisuję, bo zmieniają się w sezonie. Aktualny rozkład jest na stronie jaskini.

Czym różni się od Łokietka

Łokietek jest krótki, niski i leży w parku narodowym. Wierzchowska jest dłuższa i stoi poza tym parkiem, w Jurajskim Parku Krajobrazowym. Sufit bywa niski na przesmykach, ale to nie jest czołganie się po błocie. Dziecko, które boi się ciasnoty, lepiej sprawdzić na początku, nie w połowie trasy. Jura z dzieckiem.

Psa do środka nie zabierzesz. Zostaw go w aucie tylko wtedy, gdy upał na to pozwala, czyli praktycznie wcale w lipcu. Lepiej przyjechać bez psa albo zostać na zewnątrz. Jura z psem.

Dojazd z Krakowa

Z Krakowa to jeden z bliższych celów na Jurze, bliżej niż Ogrodzieniec. Naturalny dzień: jaskinia rano, potem Dolina Będkowska albo skrót do Bramy Krakowskiej, jeśli starczy nóg. Plan z miasta: Jura z Krakowa.

Parking jest przy jaskini. W majówkę i w słoneczną niedzielę bywa pełny. Przyjedź rano. Buty z bieżnikiem, cienka kurtka nawet latem, bo w skale jest chłodniej niż na parkingu.

Po zwiedzaniu

Nie dokładasz tego samego dnia Zamku Olsztyn ani Smolenia. Zostaw Kluczwody i doliny pod Krakowem. Dolina Kobylańska jest bliżej niż zamki północy i też da się zrobić pieszo, jeśli jaskinia nie zjadła całego dnia.

Jedzenie w samej wsi nie jest tak gęste jak w Ojcowie. Zjedz po powrocie w stronę Krakowa albo w dolinie: restauracje w Ojcowie, jeśli tam jedziesz. Godzin nie zgaduję.

Pora roku

Wiosna jest tu sensowna, bo w środku nie zależy ci na liściach, a na zewnątrz jeszcze nie ma lipcowego tłoku. Jura wiosną. Latem jaskinia jest ucieczką od upału na skałach. Jura latem. Zimą sprawdź, czy grupy w ogóle wchodzą. Jura zimą. W deszczu środek zostaje suchy, a dojście z parkingu już nie. Jura gdy pada.

Strona obiektu ma pierwszeństwo przed tym tekstem, gdy chodzi o bilet, przerwę w ruchu nietoperzy i zamknięcie odcinka.

Co zabrać pod ziemię

Cienka kurtka albo bluza, nawet gdy na parkingu jest 25 stopni. W skale jest wilgotno. Buty, które trzymają się mokrego spągu, nie klapki. Mały plecak lepiej niż duża torba, bo na przesmykach zahacza. Latarka nie jest potrzebna na oświetlonej trasie. Telefon tak, ale zasięg w środku bywa żaden. Umów się z grupą na zewnątrz, zanim wejdziesz.

Kasa i grupa mają swój rytm. Spóźnienie kilkunastu minut potrafi znaczyć czekanie na następne wejście, nie "dogonimy". Sprawdź godzinę na stronie przed wyjazdem z Krakowa, nie na parkingu. W długi weekend rezerwacja, jeśli obiekt ją prowadzi, oszczędza powrót z kwitkiem w ręku.

Dolina Kluczwody po wyjściu

Po pięćdziesięciu minutach pod ziemią ludzie chcą albo kawy, albo jeszcze kawałka światła. Krótki spacer przy otworze wystarcza. Nie zaczynaj wtedy marszu na Pieskową Skałę, jeśli macie jeszcze wrócić do miasta na konkretną godzinę. Dolina Będkowska jest bliższym przedłużeniem niż zamek w Sułoszowej.

We dwoje jaskinia działa lepiej niż trzeci zamek tego samego dnia, bo nie stoicie w dwóch kolejkach na słońcu. Jura we dwoje. Z dzieckiem uprzedź, że będzie ciemno, mokro i że przewodnik idzie z przodu, a nie że "to taka duża piwnica". Dziecko, które chce wyjść w połowie, psuje grupie tempo. Lepiej zrezygnować przed bramką.

Dojazd bez kombinowania

Wierzchowie nie jest stacją kolejową. Najprościej autem z Krakowa. Rowerem da się dojechać od strony miasta, ale powrót pod górę po jaskini jest wolniejszy, niż wygląda na mapie. Jura rowerem. Pieszo z Ojcowa to już osobna wycieczka, nie doklejka. Jura pieszo.

Nie porównuj tej jaskini z kopalnią soli i nie oczekuj windy. Schody i pochylenia są częścią trasy. Osoba, która źle znosi ciasnotę, powinna zostać na zewnątrz. To lepsze niż zawracanie grupy w przesmyku.

Długość i tempo

Korytarze mają łącznie około 975 metrów, deniwelacja jest niewielka, około 25 metrów. Trasa turystyczna jest krótsza, około 700 metrów, i trwa w okolicy 50 minut, zawsze z przewodnikiem. To liczby z opisów jaskini, nie obietnica, że wasza grupa skończy co do minuty. Dziecko, które idzie wolno, i osoba, która staje przy każdym progu, rozciągają ten czas. Nie planuj autobusu na "dokładnie godzinę po wejściu".

Wierzchowie leży w Jurajskim Parku Krajobrazowym, poza Ojcowskim Parkiem Narodowym. Inny szyld, inny parking, inna kasa. Ludzie, którzy szukają "jaskini w Ojcowie", lądują przy Łokietku i są zdziwieni, że Wierzchowska jest osobno, bliżej DK94. Oba obiekty da się połączyć tylko wtedy, gdy macie cały dzień i nie musicie wracać na obiad do miasta o czternastej.

Na zdjęciu w nagłówku jest otwór, nie sala w środku. Fot. Aneta Pawska, CC BY 3.0, Wikimedia Commons. Środek jest ciemniejszy i ciaśniejszy, niż sugeruje kadr z zewnątrz. Jak ktoś w grupie po tym zdjęciu mówi "przecież to duża dziura", uprzedź go przed bramką.

Strona praktyczna obiektu to jaskiniawierzchowska.pl. Godzin i cen stąd nie przepisuję.

Mapa: mapa.

Najczęściej zadawane pytania

Jaskinia Wierzchowska Górna leży w miejscowości Wierzchowie, woj. małopolskie.

Na spokojne zwiedzanie wystarczy zwykle około 50 minut pod ziemią, plus dojście.

Tak. Weź wygodne buty i wodę, a przy krawędziach trzymaj dzieci blisko.

Może Cię również zainteresować