Przejdź do treści

Gdzie spać przy zamku na Jurze

Noclegi w Podzamczu, Bobolicach, Ojcowie i Podlesicach, z linkiem do rezerwacji

Nocleg przy zamku na Jurze ma sens wtedy, gdy rano chcesz być na murach przed tłumem, a nie w korku między Krakowem a Podzamczem. Poniżej są obiekty, które naprawdę stoją przy warowniach opisanych na tej stronie, z adresem i linkiem do rezerwacji u właściciela.

Po co nocować pod zamkiem

Da się zrobić Jurę na jeden dzień i wrócić do domu. Da się też stracić najlepsze dwie godziny na dojazd i wejść na Zamek Ogrodzieniec wtedy, gdy dziedziniec jest już pełny. Noc w Podzamczu albo w Bobolicach przesuwa ten moment. Wychodzisz pieszo albo jedziesz pięć minut, nie pięćdziesiąt.

To nie jest rada dla każdego. Jeśli mieszkasz w Zawierciu albo w Olkuszu, nocleg bywa zbędny. Jeśli jedziesz z Krakowa, Katowic albo dalej, jedna noc zmienia wyjazd z „zaliczenia” w coś, co da się powtórzyć bez zmęczenia. Plany dojazdu: Jura z Krakowa, Jura z Katowic, Jura z Częstochowy.

Podzamcze i Ogrodzieniec

Podzamcze leży u stóp ruin. To nie jest duży kurort. Jest zamek, parkingi, kilka miejsc noclegowych i gastronomia, która żyje ruchem turystycznym. W tygodniu bywa cicho. W słoneczną sobotę lipca i w długi weekend bywa ciasno.

Poziom 511 stoi przy ulicy Bonerów, niedaleko zamku. To hotel ze strefą spa. Ma sens, jeśli po murach chcesz zostać na miejscu, a nie szukać basenu w innym mieście. Adres i telefon są na karcie obiektu. Cen nie przepisujemy, bo zmieniają się z sezonem.

Gościniec Pod Lilijką jest przy ulicy Wojska Polskiego 21. Według opisu obiektu ma kilkanaście pokoi i restaurację. To bliżej klasycznego noclegu dla grupy niż apartamentu. Recepcja podaje ograniczone godziny, więc przy późnym przyjeździe uprzedź ich wcześniej.

Pokoje przy Zamku, Wojska Polskiego 30, to skromniejsza baza. Właściciele piszą o około 500 metrach do ruin, o parkingu i o tym, że zwierzęta są mile widziane. Jeśli jedziesz z psem, zacznij od tej karty, a i tak potwierdź zasady telefonicznie. Jura z psem nie zastępuje regulaminu obiektu.

Ruiny zamku Ogrodzieniec nad Podzamczem

Zdjęcie: zamek w Podzamczu, fot. Damian Zieziula, CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons.JPG).

Miejscowość Ogrodzieniec jest bazą szerszą niż sam zamek. Da się tu zjeść i przenocować także poza Podzamczem, kosztem krótkiego dojazdu rano. Na jeden zamek to drobiazg. Na dwa dni z pętlą lepiej być bliżej skały.

Bobolice

Hotel Zamek Bobolice stoi przy odbudowanej warowni, adres Bobolice 14. Z części pokoi widać zamek. Jest restauracja i sauna. Do ruin w Mirowie jest około dwóch kilometrów. To dobra baza, jeśli drugi punkt dnia ma być właśnie Mirów, a nie powrót pod Ogrodzieniec.

Hotel nie leży w centrum dużego miasta. Wieczorem jesteś na wsi, przy skale. Komuś to odpowiada. Komuś, kto chce baru i spaceru po rynku, będzie tu pusto. Mówię to wprost, bo zdjęcia zamku sugerują „miasteczko”, a jest grzęda.

Zamek Bobolice obok hotelu

Zdjęcie: zamek w Bobolicach, fot. Jakub Hałun, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons.

Ojców

Na południu Jury nocleg przy zamku oznacza Ojców i Pieskową Skałę. Hotel pod Łokietkiem i Hotel pod Kazimierzem stoją w dolinie, w obrębie ruchu turystycznego Ojcowskiego Parku Narodowego. Rano jesteś przy szlaku Doliny Prądnika, nie na obwodnicy Krakowa.

W sezonie, w długi weekend i w złotą jesień oba hotele schodzą szybciej, niż się wydaje z wielkości wsi. Ojców jest mały. Nie ma tu piętnastu hoteli do wyboru o dwudziestej drugiej. Albo rezerwujesz wcześniej, albo śpisz w Krakowie i tracisz poranek.

Hotel pod Kazimierzem w Ojcowie

Zdjęcie: hotel w Ojcowie, fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons.

Podlesice, gdy celem są skały

Zajazd Jurajski leży w Podlesicach, gmina Kroczyce. To baza bliżej Góry Zborów niż pod samymi ruinami Ogrodzieńca. Ma sens dla grupy, kolonii albo ludzi, którzy rano chcą iść w skałki, a zamki zrobić przy okazji. Dla pary, która chce tylko dziedziniec Bonerów, Podzamcze jest logiczniejsze.

Skały rezerwatu Góra Zborów koło Podlesic

Zdjęcie: formacje w rezerwacie Góra Zborów, fot. Tomasz2706, CC BY 4.0, Wikimedia Commons.

Jak wybrać, nie jak „zaliczyć”

Jeden zamek, jedna noc, jeden poranek. To jest układ, który działa. Dwa zamki w dwa dni też działa, jeśli nie dokładam trzeciego „bo szkoda”. Szlak Orlich Gniazd rozpisuje kolejność. Jura na weekend daje szkielet. Jesienią i zimą skracaj listę: Jura jesienią, Jura zimą.

Cen nie podaję. W sierpniu, w ferie i w długi weekend ta sama doba kosztuje inaczej niż we wtorek w listopadzie. Na karcie każdego obiektu jest telefon albo strona. Rezerwuj tam, nie przez przypadkowy agregat, którego warunków nie znasz. Przed przyjazdem dopytaj o parking, śniadanie i psa. To trzy rzeczy, które najczęściej rozjeżdżają się z opisem sprzed roku.

Film

Film pokazuje zamki szlaku i pomaga zobaczyć, który nocleg do którego muru jest blisko. Nie jest przewodnikiem po pokojach.

Pełna lista obiektów, z filtrami miejscowości, jest na stronie noclegi. Atrakcje obok: atrakcje, zamki. Punkty na mapie: mapa.

Rezerwacja bez zgadywania

Napisz albo zadzwoń i zapytaj o trzy rzeczy: godzinę przyjazdu, psa, parking w cenie albo obok. Reszta jakoś się ułoży. Nie zgaduj standardu po zdjęciu zamku. Zdjęcie na karcie przy Podzamczu często pokazuje ruiny, nie recepcję. Podpis mówi, co jest w kadrze. Pokój zobaczysz na stronie obiektu.

W tygodniu poza sezonem łatwiej znaleźć miejsce dzień wcześniej. W długi weekend majowy, w sierpniu i między świętami a Nowym Rokiem łatwo nie jest. Jak jedziesz wtedy, rezerwuj, zanim ułożysz resztę planu. Zamek poczeka. Ostatni pokój nie.

Jura z dzieckiem i nocleg przy zamku idą w parze tylko wtedy, gdy pokój jest na tyle duży, że nie śpicie jeden na drugim po dniu na schodach. Dopytaj o dostawkę przed przelewem, nie na miejscu. Jura we dwoje jest prostsza: jeden zamek, jedna noc, poranek bez budzika nastawionego pod korki.

Polecane miejsca